Skip to main content
Piotr Ledwig w sprawdzanym przez siebie samochodzie uzywanym

O MNIE I O TYM, DLACZEGO TO ROBIĘ

Urodziłem się w 1982 roku w Strzelcach Opolskich. Motoryzacja była w moim życiu od zawsze — nie jako moda czy zainteresowanie, ale jako codzienność.

Mój tata zajmował się mechaniką maszyn budowlanych. Jako dziecko spędzałem z nim dużo czasu w warsztacie, ucząc się pracy z narzędziami i tego, jak „czytać” maszynę. To były moje pierwsze lekcje mechaniki — jeszcze zanim w ogóle pomyślałem o zawodzie.

Z czasem pojawiły się pierwsze motory, które sam naprawiałem. A potem przyszedł moment, który pamiętam do dziś — zakup pierwszego samochodu, BMW E21, w bardzo złym stanie technicznym. To auto miało być tylko projektem, ale szybko stało się czymś więcej.

Każdą wolną chwilę poświęcałem na jego odbudowę. Po szkole, a później po pracy, spędzałem godziny w garażu, ucząc się samochodu od podstaw. To właśnie wtedy zrozumiałem, że mechanika to nie tylko zawód — to odpowiedzialność.

Skończyłem technikum mechaniczne i od początku wiedziałem, że nie będę szukał innej drogi. Przez lata pracowałem jako mechanik i diagnosta w różnych miejscach. Każde z nich czegoś mnie nauczyło, ale z czasem zacząłem czuć, że brakuje mi jednej rzeczy — możliwości pracy zgodnie z własnym sumieniem i wiedzą.

Najbardziej przeszkadzało mi to, że czasami wiedziałem, jak coś zrobić lepiej i bezpieczniej, ale decyzja należała do kogoś innego. A w motoryzacji nie ma miejsca na kompromisy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo.

Widziałem też skutki zaniedbań i błędów — samochody po poważnych wypadkach, które nadal trafiały na drogę. I wtedy zacząłem zadawać sobie pytanie: ile osób mogłoby uniknąć problemów, gdyby ktoś wcześniej dokładnie sprawdził taki samochód?

Z czasem to pytanie przerodziło się w działanie.

DLACZEGO SPRAWDZAM SAMOCHODY PRZED ZAKUPEM

Zaczęło się od pojedynczych próśb znajomych i klientów. Ktoś chciał, żebym spojrzał na auto przed zakupem. Ktoś inny poprosił o opinię.

I tak naturalnie zaczęło się coś, co dziś stało się jedną z najważniejszych części mojej pracy.

Dzisiaj sprawdzanie samochodów przed zakupem to nie „dodatek do warsztatu”. To osobna, bardzo odpowiedzialna usługa.

Podczas oględzin nie patrzę tylko na to, co widać na pierwszy rzut oka. Sprawdzam stan techniczny, historię pojazdu, wykonuję diagnostykę komputerową, analizuję ślady napraw i biorę samochód na jazdę próbną.

Ale najważniejsze jest coś innego.

Nie szukam problemów na siłę. Nie chodzi o to, żeby kogoś zniechęcić do zakupu.

Chodzi o to, żeby powiedzieć prawdę o samochodzie.

Zdarzały się sytuacje, w których musiałem powiedzieć wprost: tego auta nie warto kupować. I choć nie zawsze jest to łatwe, wiem, że właśnie za to ludzie najbardziej mi ufają.

CO JEST DLA MNIE NAJWAŻNIEJSZE

W tej pracy nie chodzi o szybkie decyzje ani sprzedaż usługi.

Najważniejsze jest bezpieczeństwo.

Każdy samochód, który sprawdzam, może stać się autem rodziny, która będzie nim jeździć każdego dnia. Dlatego nie ma tu miejsca na domysły, skróty ani „może będzie dobrze”.

Jeśli coś jest nie tak — mówię o tym wprost.

Jeśli samochód jest dobry — również to potwierdzam.

Największą satysfakcją jest dla mnie moment, kiedy klient po czasie mówi, że dzięki tej decyzji uniknął problemów albo znalazł naprawdę dobry samochód.

To jest dla mnie prawdziwa nagroda tej pracy.

Na rynku samochodów używanych bardzo łatwo jest trafić na auto, które wygląda dobrze tylko na zdjęciach.

Dlatego uważam, że każdy powinien mieć możliwość sprawdzenia samochodu przez kogoś, kto patrzy na niego bez emocji — tylko przez pryzmat faktów i bezpieczeństwa. I właśnie takie podejście jest dla mnie najważniejsze w tej pracy.

ZA KULISAMI

Przez lata pracy nauczyłem się, że dobry serwis samochodowy to nie tylko wiedza techniczna i doświadczenie. To również ludzie, którzy stoją za całą firmą.

Dlatego przy tworzeniu tej usługi od początku ważna była dla mnie również moja żona, Barbara.

Od lat zajmuje się obsługą klienta i doradztwem. Odpowiada również za komunikację i marketing firmy — planuje nasze działania w mediach społecznościowych, tworzy treści, przygotowuje posty i materiały informacyjne. Dba o spójny wizerunek Autoserwisu, rozwija identyfikację marki, przygotowuje materiały promocyjne i gadżety, a przede wszystkim szuka nowych sposobów, żeby lepiej pokazywać Wam to, czym się zajmujemy i w czym możemy Wam pomóc.

Barbara patrzy na wiele rzeczy z innej perspektywy niż ja. Zwraca uwagę na to, czy sposób, w jaki coś przedstawiamy, jest jasny, zrozumiały i rzeczywiście odpowiada na potrzeby osoby, która szuka pomocy. Dzięki temu nie skupiamy się tylko na tym, co chcemy powiedzieć, ale również jak to powiedzieć.

Ja patrzę przede wszystkim na samochód — jego stan techniczny, historię, wyniki diagnostyki i wszystko to, co można sprawdzić podczas oględzin. Barbara patrzy szerzej — na klienta, komunikację, sposób przedstawienia usługi i cały wizerunek firmy.

To dwa różne spojrzenia, ale właśnie dzięki temu dobrze się uzupełniamy.

Przy tworzeniu usługi sprawdzania samochodów przed zakupem zależało mi na tym, żeby od początku było dla Was jasne, co sprawdzamy, jak wygląda cała usługa i co możecie dzięki niej zyskać. Barbara pomogła przełożyć moje doświadczenie i wiedzę na sposób, w jaki możemy Wam to pokazać i wytłumaczyć.

Ja odpowiadam za to, żeby rzetelnie sprawdzić samochód. Barbara dba o to, żebyście wiedzieli, co robimy, dlaczego to robimy i czego możecie od nas oczekiwać.

Razem tworzymy usługę, która ma pomóc podjąć decyzję nie na podstawie emocji czy samego ogłoszenia, ale na podstawie konkretnych informacji.

Bo świadoma decyzja to nie tylko pewność wyboru, ale przede wszystkim większe bezpieczeństwo.